Odpowiedzialność ekologiczna. Brzmi poważnie. Kojarzy się z certyfikatami ISO, zielonymi raportami korporacyjnymi, aktywistami przywiązanymi do drzew i veganizmem. Ale zanim zakończysz lekturę w tym miejscu – zostaw chwilę. Bo mam teorię, że większość z nas jest znacznie bardziej eko-odpowiedzialna, niż sądzi. I jednocześnie mogłaby być trochę bardziej, bez wielkich wyrzeżzeń.
Ten artykuł nie jest po to, żeby cię zawstydzić ani zaspać listą rzeczy, które robisz źle. Jest po to, żebyś wyszedł z nową perspektywą – i może jednym konkretnym pomysłem do wdrożenia jeszcze w tym tygodniu. Nie rewolucją, a ewolucją